Tak, tak, moje firmowe konto, a zwłaszcza jeden wpis, przeżywa oblężenie.
Statystyki szaleją, kciuki nieśmiało wyciągają się w górę, ten i ów pod wrażeniem niezwykłej urody modela, klika w LUBIĘ TO dla całego profilu !

Jeśli i Ty, Droga Czytelniczko, chciałabyś dołączyć do rozentuzjazmowanego tłumu i okazać mi swoją sympatię - zapraszam tędy -> CLICKlik facebook

Jeśli natomiast żebrolajki :) nie są w Twoim stylu, a mimo to chcesz wiedzieć jakie to zdjęcie zdobywa taką popularność - spójrz, jaki ładny Filipek !

CLICKlik - fotografia niemowlęca - Filipek w czapeczce


Więcej zdjęć, jak zawsze na oficjalnej stronie internetowej CLICKlik. Zapraszam !

Note to self:
Nigdy więcej siadać do notki tak późno, tak zmęczona i słuchać przy tym jak Zimoch komentuje zwycięstwo Justyny Kowalczyk. Emocje się udzielają :)))


Rok temu spisałam już podstawy wybierania stroju na zdjęcia, i proszę, to też była propozycja walentynkowa, w nieco rozszerzonym miłosnym składzie - mama, tata i córa.

Tym razem niech będzie zatem klasycznie, dla pary.
Co powiecie na to?

piżamowe walentynki


ONA: koszulka, okulary 

Tak, to są, piżamy.
Ale zanim zarzucicie mi jakieś nierówności pod sufitem :) nakreślę resztę pomysłu.

Biel, dużo światła, trochę walentynkowych ozdób i kolorów. 

Romantyczne śniadanie w łóżku. Może tosty w kształcie serc, może naleśniki, trochę owoców, do picia gorąca czekolada, albo kawa z pianką. Jakieś podkradanie jedzenia, jakiś skradziony buziak utrwalony na fotografii.

Dużo śmiechu, wygłupów, dystansu do siebie. Ludzie, którzy nie muszą ze sobą cały czas rozmawiać, żeby czuć się swobodnie. Ci, którzy czytają w łóżku i nie przeszkadza im, kiedy ktoś przerywa, żeby przeczytać to jedno, wyrwane z kontekstu, ale za to jakie piękne zdanie !
Z taką parą to byłaby cudowna sesja...


DIY pomysły na Walentynki: 3D serca origami oraz poduszka z azteckim sercem
(źródła zdjęć: sypialnia, dywan, lampki)


...nie może być o tym, że właśnie wróciliśmy z Amsterdamu, nie :)
Musi, a nawet pozwolę sobie na podkreślenie, MUSI być o Walentynkach - toż to już za kilka dni !

Jak wspominałam rok temu, to moje ulubione adaptowane święto i wcale nie żałuję nam, Słowianom tych kartek, tego różu i czerwieni, oraz serduszek, kwiatów i czekoladek.
Ale prawdą jest też, że pozwalam sobie na dość swobodną interpretację.
Odkąd pamiętam, służyło mi nie tylko do anonimowego wyznawania miłości aktualnemu wybrankowi mojego serca, ale również przypominania moim Przyjaciołom, że ich kocham. W końcu, zakochanym można być nie tylko romantycznie, prawda ?



Dla wielbicielek prawdziwych romansów mam jednak taką puentę:
kiedy wspomniałam Tomkowi, że powstał powyższy kolaż, sam podobno zajrzał do tych zdjęć, rozmarzył się trochę wspominając czasy kiedy patrzyli tylko sobie w oczy i usłyszałam "Każdego dnia kocham ją bardziej".
To ważne, kiedy ludzie mają taką historię...


W tym miesiącu zdjęć mało, głównie za sprawą zastępczego telefonu, który cudem techniki nie jest.
To jednak telefon z aparatem, a nie odwrotnie :)

DIY kreda, zakupy, planner 2014, miś na sesji zdjęciowej

  •  Życie ratują nam czasem całodobowe sklepy. Bywa, że kiedy jedni się bawią, inni zapełniają kompletnie pustą lodówkę 
  • Naturalne rozwinięcie tematu plannera na 2014 rok - tak w jednym miejscu zbieram pomysły wszystkich notek oraz zmian, które czekają bloga i stronę www.
  • A tu kolejna sesja "robi się". Proszę się nie śmiać, po prostu czasem muszę coś sprawdzić korzystając z takiego modela, jakiego mam pod ręką :D
             
    
Jeśli chcecie więcej - obserwujcie mnie na Instagramie @karolinakurczok, a poprzednie Insta-zdjęcia znajdziecie tutaj


Ej, z tego wszystkiego zapomniałam się Wam pochwalić jak wyszła nasza dziadkowo-babcina sesja zdjęciowa. Zapewniłam sobie szalony weekend najpierw fotografując, potem edytując, drukując, pakując, dostarczając... Kto obserwuje CLICKlik, albo facebooka już wie, tylko tu zapomniałam się pojawić. Ale wiecie jak było ? BOSKO ! Kto się nie zdecydował ten klipa.

Spotkałam super Rodziców i super Dzieci, naładowałam się pozytywną energią, i mam już informacje, że zdjęcia podobają się również obdarowanym. Czego chcieć więcej ? :)



Dzisiejszy przykład skrojony jest pod bardzo konkretne zdjęcia. Najważniejsze wiadomości poznaliście już w zeszłym tygodniu, dziś czas na trochę szczegółów.



Nasza mini-sesja odbędzie się 18-tego stycznia w studio w Czeladzi.
Umawiamy się co godzinę, na półgodzinne spotkanie, w nowych wesołych dekoracjach przygotowanych pod każdą możliwą grupę wiekową :) Noooo, uwzględniając, że bohaterami zdjęć mają jednak być dzieci.
Pół godziny to wystarczający czas, żeby stworzyć cztery piękne ujęcia - bo Babć i Dziadków z założenia jest czworo. Od Was zależy czy zdjęcie będzie przekazywało "Kocham Cię Babciu", czy "Dla Kochanej Babci i Dziadka". Tak, tak - takie mam naszykowane rekwizyty.
Na zakończenie krótkie formalności i żegnamy się do poniedziałku.

A w poniedziałek do Waszych rąk trafia efekt naszej współpracy, czyli dwie kolorowe ramki ze zdjęciami o wymiarach 20x30 cm oraz płyta z czterema wykonanymi ujęciami. Zdjęcia oczywiście poddane są mojej autorskiej obróbce, bo nawet najpiękniejszym dzieciakom może zdarzyć się nieugłaskany włos, albo zadrapany nos. Jeśli chcecie otrzymać wydruki wszystkich cyfrowych zdjęć w ramkach, to jest to oczywiście możliwe i kosztuje 30zł.
Tym razem, z uśmiechami, żegnamy się na nieco dłużej. Macie już wszystko aby następnego dnia stanąć w babcinych drzwiach z życzeniami.

Czym ta sesja różni się od zwyczajnych mini-sesji, które możecie zamówić na CLICKlik ?
  • Przede wszystkim ilością osób na zdjęciu.
Regularna mini-sesja przeznaczona jest dla jednej osoby, tutaj możemy zaprosić nawet troje czy czworo wnucząt na raz.
  • Zawartość pakietu i cena.
Tylko tutaj dostępne są zdjęcia w ramkach, zapakowane i gotowe do podarowania. Dodatkowo ta sesja jest po prostu tańsza !
  • Ekspres .
Jeśli na tydzień przed uroczystościami nie masz jeszcze prezentu, oto Twoja szansa żeby stworzyć spersonalizowany podarunek od serca. W końcu, mimo reklam, doppelhertz jest mało trafiony :)

W co się ubrać ?






Jak widzicie przewidziana kolorystyka jest bardzo szeroka. Sprawdzi się i biały, i każdy żywy, wesoły kolor. Unikaj czarnego, ciemnych odcienia fioletu, zielonego i brązu oraz barw neonowych.
Lepiej będą wyglądały ubranka jednokolorowe niż wzorzyste.
Jeśli na koszulce lub spódnicy pojawi się obrazek, niech nie będzie to napis czy firmowe logo.
Pamiętaj również, że skarpetki, rajstopki i buty również będą widoczne !

Najlepszy wydaje mi się biały t-shirt (bez obaw - będzie ciepło!) z małym kolorowym emblematem, do tego spodnie, spódniczka lub sukienka w którymś z powyższych kolorów, ale efekt końcowy ma podobać się Tobie, więc do Ciebie należy ostatnie słowo.
Jeśli masz wątpliwości, chętnie pomogę - po prostu napisz do mnie e-maila -> Karolina(na)CLICKli.eu



Nie, naprawdę ten post miał być zaproszeniem do sklepu, w którym ów kupon można kupić, ale nie uwzględniłam ja sierotka, że mogą mnie tam chcieć sprawdzić. Mnie, takiego praworządnego obywatela !

Dlatego teraz tylko podgląd jak takie talony na zdjęcia mogą u mnie wyglądać.


Właściwie, nie musicie czekać :) Jeśli chcecie zamówić mini-sesję w prezencie dla kogoś bliskiego napiszcie do mnie maila. Już niedługo podpowiem Wam do czego jeszcze mogą się przydać...


W dwóch słowach - od czego zacząć.



Cokolwiek natchnęło Cię do zaplanowania sesji - przypnij to!

Ledwo dostałam od Mamy Asi pierwsze zdjęcie, które jej się podobało i odpowiedź na kilka ważnych dla mnie (fotografki) pytań, stworzyłam nową tablicę na Pintreście. I tam dodawałam wszystkie inspiracje. Pomysły na tło, nastroje oraz rekwizyty, jak moja nowa cudowną poduszkę od SentiMenti !


Oczywiście nie każdy jest pintreską... pintreściarą... zalogowany na Pintreście. Użytkowniczkę zaprosiłabym do wspólnego przypinania, Joasiowa Mama po prostu komentowała moje wybory.

Czy to proste ? Oczywiście.
Czy to jedyna metoda przygotowań ? Oczywiście, że nie.
Ja mam co najmniej jeszcze dwa sposoby wspólnego inspirowania się z klientami, ale chętnie wzbogacę swoją wiedzę. Otwieram oczy i uszy - podpowiedzcie mi coś nowego !


to taki, który będziemy pamiętać po latach.
Ja mam do tej pory swoje dwie ulubione przytulanki z okresu niemowlęctwa, ale obie dostałam leżąc jeszcze w szpitalnym łóżeczku. Z pierwszych urodzin mam teraz na pamiątkę nic, podobnie z drugich, i trzecich...

Ale to ja, a nie Joasia.
Jej mama chrzestna z okazji roczku zafundowała sesję zdjęciową, więc Joasia będzie mogła swoim dzieciom opowiadać jak to siedziała w koszu z misiami i bawiła się mydlanymi bańkami. I poprze to stosownymi fotografiami.



Wprawne oko zapewne dostrzegło, że oprócz głównej bohaterki, mamy tu jeszcze jedno arcydzieło. Mniej uważni muszą poczekać na kolejną podpowiedź :) Chyba, że ktoś już widzi co mam na myśli ?


Zrobiłam już kiedyś takie ciuchowe zestawienie i kilka razy zdarzyło mi się go użyć (wraz ze zdjęciami z moich ulubionych sesji), żeby podpowiedzieć niezdecydowanej mamie jak się przygotować do zdjęć.

Tyle, że nie jestem szafiarką ani fashionistką, nie śledzę branżowej prasy i pokazów mody.  Wiem co mi się podoba, a co nie, ale czy to jest akurat na topie ? Na szczęście ja nie muszę Wam mówić co jest modne - powiem co będzie dobrze wyglądało na fotkach :)
O "modne" pytamy stylistów.








Z chęcią zabiorę tak ubranych mamę z synem na miejski spacer z lisem pod pachą, albo na zabawę w parku wśród opadłych liści. Och, chcę to zrobić już ! Ktoś się pisze ? :D


Kontynuując temat naszego wyjazdu...

Zajrzeliśmy również do Bournemouth w Anglii, gdzie od jakiegoś czasu łączę przyjemne z pożytecznym, czyli robię zdjęcia dla college'u językowego ETC.
Dla mnie to świetne urozmaicenie, bo nie tylko (znowu) ktoś mi płaci za robienie tego co lubię najbardziej - czyli fotografowanie ludzi, ale są to bardzo różni, młodzi ludzie z całego świata. W dodatku zajmują się na tyle ciekawymi zajęciami - wycieczki, sport, no i oczywiście lekcje :), że bardziej jestem zajęta "chwytaniem momentów" niż kreowaniem ich (choć i to się zdarza).
Zainteresowanych odsyłam do tegorocznej broszurki (wybrane fotografie), jako że strona szkoły nie posiada jeszcze galerii "Fotografowała dla nas Karolina Kurczok", doprawdy, nie wiem czemu...

W tym roku zostałam poproszona dodatkowo o wybór zdjęć z miasta i okolic, więc pewnie więcej niż zwykle widziałam tam przez wizjer aparatu. Te poniższe są ustrzelone właśnie "przy okazji", ale lubię je bardzo:


Ciągle zastanawiam się nad tym napisem z pierwszej fotki - jest bardziej ciepły i naturalny, czy jednak zabawny... Kochana babciu, tęsknimy za Tobą, Twoim piwem i rybą z frytkami...
No nie wiem, a Ty ?


...lekko pod górkę. A już mi tak dobrze szło z blogowaniem ! :)
Dręczy mnie wszystko co jest jeszcze do zrobienia, naliczyłam 3 rozpoczęte projekty i jeszcze 4 w planie, zawodowo mała sterta do posegregowania...
Na roboczym pulpicie takie drobiazgi





















Eh, poradzę sobie ze wszystkim, poza... PRZYGNĘBIA MNIE DYWAN W POKOJU ! To jedno wydaje się nierozwiązalne (long story)

Nic to, idę wieszać zaległą notkę z piątku. A potem się wezmę !


(Zawsze chciałam to zrobić !)
Bo pytanie w co się ubrać na sesję zdjęciową powraca jak bumerang. A ja nie zgadzam się z teorią, że należy unikać mocnych wzorów i jaskrawych kolorów. Że dodatki powinny być stonowane, a blondynki muszą wybierać pastele. Wprost przeciwnie - im silniejsza osobowość, tym mocniej można ją podkreślić!

Zasady, których natomiast należy się trzymać:
- nie mieszać za bardzo! Niezbyt dużo wzorów na raz, lepiej wybrać jeden i konsekwentnie użyć go w stroju każdego z uczestników, albo pozwolić błyszczeć jednej osobie. Na połączenie kilku deseni w zbliżonej gamie kolorystycznej pozwoliłabym sobie w studio, mając pewność, że gładkie tło nieco uspokoi taki kadr.
- koordynacja kolorystyczna - 3-4 barwy, które w różnych proporcjach przenikają się we wszystkich ubiorach, być może każda osoba ma swoją "dominującą". Osobnym tematem jest czy biały, czarny i szary to kolor...
- "mundurki" are SOOOO passe. Ubrać całą rodzinę w białe koszule i jeansy ? Proszę bardzo ! A potem udać się prosto na bal karnawałowy jako uosobienie lat 90-tych :D
- czerń jest trudna. Trzeba wiedzieć nieco o tkaninach i o świetle, żeby zamiast wymarzonego efektu odchudzającego nie osiągnąć efektu czarnej dziury. Poza tym czarny jest nudny !

Poniżej moja propozycja na zbliżające się Walentynki. W końcu to kolejny dobry dzień aby uwiecznić się z ludźmi, których kochamy...
























Wspominałam o nowym projekcie, prawda ? O tu, w poprzednim poście.
I nie jest to forma w jakiej chciałam się z Wami nim podzielić, ale doprawdy - nie mogę się powstrzymać :)


Próbne on Vimeo.

A więc... Nie zaczyna się zdania od "A więc"...
No więc robimy studio. Mini-studio. Już, już prawie. Odgruzowane, pomalowane.
I właśnie podczas powolnego urządzania, wypełniania półek (nie, nie kaskami) złapałam za aparat i postanowiłam obstrzelać Mojego. A on z zemsty :) albo nudów nakręcił powyższe.

Jeszcze chwila i Was zaproszę !


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.