to taki, który będziemy pamiętać po latach.
Ja mam do tej pory swoje dwie ulubione przytulanki z okresu niemowlęctwa, ale obie dostałam leżąc jeszcze w szpitalnym łóżeczku. Z pierwszych urodzin mam teraz na pamiątkę nic, podobnie z drugich, i trzecich...

Ale to ja, a nie Joasia.
Jej mama chrzestna z okazji roczku zafundowała sesję zdjęciową, więc Joasia będzie mogła swoim dzieciom opowiadać jak to siedziała w koszu z misiami i bawiła się mydlanymi bańkami. I poprze to stosownymi fotografiami.



Wprawne oko zapewne dostrzegło, że oprócz głównej bohaterki, mamy tu jeszcze jedno arcydzieło. Mniej uważni muszą poczekać na kolejną podpowiedź :) Chyba, że ktoś już widzi co mam na myśli ?


5 Comments

  1. widzę, że pięknej modelce wpadła w oko kolorowa girlanda :)
    nie dziwię się :)
    ekstra foty!

    OdpowiedzUsuń
  2. dodam jeszcze, że na pierwsze urodziny dostałam miśka, jest wypełniony słomą, ma na imię Ela i mam go do dziś :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sesja, bardzo fajnie zaaranżowana. A jakie kolory! :-) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.